Panowie około 40 urodzin znajdują się w krytycznym „miejscu” jeśli chodzi o stężenie DHT w organizmie. To właśnie wtedy najczęściej dochodzi do pierwszych symptomów łysienia. Z z czasem okazuje się jednak, że coraz młodsi mężczyźni zaczynają w nadmiarze tracić swoje włosy. Już trzydziestolatkowie a nawet dwudziestolatkowie potrafią tracić włosy. I w końcu profesjonaliści zajmujący się szukaniem skutecznego specyfiku na wypadanie włosów typu męskiego znaleźli lek i nazwali go minoxidil.
Jednak wiemy, że nauka nie zawiera w swojej historii wyłącznie tryumfów. Minęło wiele lat za nim odkryto ten lek. Poprzednio próbowano leczyć podobnymi preparatami (jednak jak się okazało niedopracowanymi do końca), które powodowały szereg skutków ubocznych. Jednym z głównych skutków były obniżenie potencji i obniżenie ogólnego poziomu zdrowia. Brak odporności był jedną z „wad” kastratów. Hormon odpowiedzialny za wypadanie włosów typu męskiego jest nadal bardzo enigmatyczną częścia ludzkiego ciała. Wzorem mogą stać się panowie, którzy mimo dużego stężenia tego hormonu nie tracą włosów. Oznacza to, że konwersja do DHT jest znikoma. I tu genetyka odgrywa najważniejszą rolę.
W końcu okazało się, że preparaty z minoxidilem są najbardziej skuteczne wśród leków na wypadanie włosów. Skutki uboczne występujące przedtem nie występowały (mówimy tu o spadku potencji i innych powikłaniach). Minoxidil jest związkiem chemicznym – 3-tlenek 6-priperydyno-2 4-diaminopirydyny. Z jednej strony blokuje wytwarzanie 5AR, a z drugiej działa stymulująco na mieszki włosowe.
Imponujące jest to (chociaż dla nauki to już norma), że na łysienie typu męskiego dotyka także panie. Testosteron jest generowany także w organizmie kobiety jednak jest go mniej niż u mężczyzn. W doskonałych warunkach wpływ męskiego hormonu równoważony jest przez estrogeny czyli żeńskie hormony płciowe. Niestety średnio u około 20% kobiet dochodzi do nasilenia jego niepożądanego działania. Czasem niekorzystnym dla pań jest menopauzy gdyż raptownie spada poziom estrogenów.